Dzisiaj u mnie w mieście było tak gorąco,że nie dało się wysiedzieć, dopiero koło godziny 17 zrobiło się chłodniej.O 15 poszłam po Martynę do domu i zdecydowałyśmy, że pójdziemy na plaże się poopalać.Gdy doszłyśmy na przystań niestety słońce zaszło,ale nadal było ciepło.Po długim opowiadaniu jak było we Wrocławiu zebrałyśmy się i poszłyśmy do sklepu.Potem Martyna mnie odprowadziła i dopiero teraz jestem w domu:)
Do końca wakacji będę próbowała dodawać jak najwięcej postów,niestety w roku szkolnym znacznie mniej z powody braku czasu.
Z Martyna<3
Reszta zdjęć z Wrocławia.
Z siostrą:)
Zapraszam do komentowania postów i obserwowania bloga:)
Dobranoc!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz